Dziś odrobina prywaty. Bo nie tylko zleceniami i oficjalnością fotograf żyje. Fotoreportaż #kogonieslychac.

Ci, którzy nas znają wiedzą, że mamy określone preferencje muzyczne, nie mamy telewizora, a w domu i samochodzie słychać u nas tylko jedną radiostację. Trójkę – Program Trzeci Polskiego Radia. Tak mamy, że lubimy posłuchać audycji o nowościach wydawniczych, jakiegoś grzmotnięcia muzycznego, sprawia nam przyjemność “gadanie” w głośniku, reportaż społeczny, a niekoniecznie playlista.

Trójka to radio, które łączy różne osoby, często z bardzo odmiennymi poglądami politycznymi. Można powiedzieć, że jest swego rodzaju fenomenem – z oddanymi słuchaczami, z redaktorami, którzy potrafią w swoich audycjach stworzyć niemal intymną relację między osobą przed mikrofonem i przy głośniku. Ta radiostacja nie żeruje na prostych żartach, najnowszych hitach i łatwych tematach. Nawet jeśli atmosfera robi się lekka, to zawsze jednak w przyjemny, inteligentny sposób. Trójka to też radio publiczne, a co za tym idzie, co jakiś czas zdarzają się w niej zmiany, choć do tej pory udawało się jej jakoś przetrwać wśród dziejowych zawieruch.

Ostatnio radio, które do tej pory znaliśmy uległo dość radykalnej zmianie. Zniknęło sporo redaktorów – nie ze względu na błędy merytoryczne podczas przygotowywania audycji, ale ze względu na światopogląd czy też bycie zwyczajnie rzetelnym. Niektóre audycje – szczególnie cenne społecznie – zniknęły, inne, z niszową muzyką, przeniesiono na bardzo późne godziny nocne, a od rozmów z politykami odsunięto najbardziej dociekliwych dziennikarzy. Nagle pojawiły się nowe głosy, często nie do końca przystające do reszty zespołu dykcją, dbałością o polszczyznę czy o szacunek do słuchacza.

I my, Freski, stwierdziliśmy, że jednak trzeba zabrać głos, zaprotestować przeciwko takim zmianom. Wsparliśmy swoimi głosami akcję #kogonieslychac na FB, pojechaliśmy na pikietę zorganizowaną przez facebookowy profil Ratujmy Trójkę, a po pikiecie mogliśmy porozmawiać z niektórymi redaktorami, a także spróbować ciasta, które przygotowali dla słuchaczy. I niezależnie od mało radosnego powodu spotkania to ta manifestacja była radosna i kolorowa – bo taka jeszcze do niedawna była Trójka.

Mamy nadzieję, że za jakiś czas znowu taka będzie. Oby jak najszybciej.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz