Gaba Kulka wystąpiła z koncertem w ramach trasy promującej jej najnowszy album “The Escapist”.

Gaba Kulka zauroczyła mnie płytą “Hat, Meet Rabbit”. Skala głosu, zupełnie inna stylistyka piosenek niż to to, co prezentuje większość polskich wykonawców, do tego dopracowanie muzyczne – to było dla mnie ogromne zaskoczenie. Potem przyszły eksperymenty z Konradem Kuczem, pozostałe wydawnictwa solowe i w końcu mogliśmy pójść na jej koncert.

A koncert był podobnie fantastyczny jak główna bohaterka. Gaba Kulka śpiewa od niechcenia, gra od niechcenia (a w każdym razie sprawia takie wrażenie), a potem znienacka uderza słuchacza ogromem i skalą dźwięków. Do tego szalenie bezpretensjonalna, naturalna i emocjonalna – “kupiła” widzów swobodną rozmową o wpadkach koncertowych w Poznaniu, o perypetiach z listami przebojów i posiadaniem (tudzież nie) jej toreb i płyt. Na scenie wystąpiła zwykła-niezwyczajna kobieta, która w akompaniamencie towarzyszących jej muzyków stworzyła zupełnie inną rzeczywistość sali klubowej Oskardu.

I tylko pozostaje mi żałować, że jak szewc chodzący bez butów, mam z tą artystką zupełnie nieostre zdjęcie na pamiątkę 😉

gaba-kulka-001 gaba-kulka-002 gaba-kulka-003 gaba-kulka-004 gaba-kulka-005 gaba-kulka-006 gaba-kulka-007 gaba-kulka-008 gaba-kulka-009 gaba-kulka-010 gaba-kulka-011 gaba-kulka-012 gaba-kulka-013 gaba-kulka-014 gaba-kulka-015 gaba-kulka-016 gaba-kulka-017 gaba-kulka-018 gaba-kulka-019 gaba-kulka-020 gaba-kulka-021 gaba-kulka-022 gaba-kulka-023 gaba-kulka-024 gaba-kulka-025 gaba-kulka-026 gaba-kulka-027 gaba-kulka-028 gaba-kulka-029 gaba-kulka-030 gaba-kulka-031 gaba-kulka-032 gaba-kulka-033 gaba-kulka-034 gaba-kulka-035 gaba-kulka-036 gaba-kulka-037 gaba-kulka-038 gaba-kulka-039 gaba-kulka-040 gaba-kulka-041 gaba-kulka-042 gaba-kulka-043 gaba-kulka-044 gaba-kulka-045 gaba-kulka-046 gaba-kulka-047 gaba-kulka-048 gaba-kulka-049 gaba-kulka-050 gaba-kulka-051 gaba-kulka-052 gaba-kulka-053 gaba-kulka-054 gaba-kulka-055 gaba-kulka-056 gaba-kulka-057 gaba-kulka-058