Artur Andrus to dla nas postać bardzo istotna. I nie piszę tu o truizmie w stylu “Słowacki wielkim poetą był”, ale o zwykłej prawdzie, wynikającej z naszego trybu życia : cały dzień w domu i aucie włączona Trójka (poza momentami, kiedy słychać w niej muzykę nie do słuchania ;), na półkach widnieją książki powiązane z tym artystą, czasem w telewizji można równiez spotkać tego Pana, a żeby było ciekawiej – piosenka “Glanki i pacyfki” jakieś dwa lata temu była dla nas hitem sezonu weselnego (i bynajmniej nie chodzi nam o granie jej na imprezach). Tak czy owak Artur Andrus to postać przez nas lubiana i słuchana. A na żywo… Fantastyczny “zwierz sceniczny”: z ogromnym szacunkiem wobec widza, prowadzący swą opowieść tak ciekawie i spójnie, że patrząc na niego miałam przed oczyma moją Panią doktor od literatury, która tłumaczyła nam, studentom, że zdania w wypowiedzi  powinny się łączyć ze sobą w spójną całość tak, jak ludzie trzymający się razem za ręce.

Słyszałam i widziałam wielokrotnie w relacjach, jak Artur Andrus potrafi ad hoc napisać wiersz. Tym razem mogliśmy posłuchać piosenki ulicznej ułożonej na podstawie artykułów napisanych w “Przeglądzie Konińskim”. Przyznam szczerze, zaimponował nam bardzo.

I co jeszcze na koniec tej wazeliny? A, ZUS. Czyli Zakład Usług Satyrycznych, czyli zespół w ramach którego Artur Andrus występuje. Czasem zmienia nazwę na Westchnienie Haremu. I nie wiem, szczerze mówiąc, która nazwa bardziej mi się podoba 🙂 Zespół zapewnia po prostu świetną rozrywkę – pełna sala widzów pokładających się ze śmiechu tylko to potwierdziła 🙂

DSC_0783 DSC_0980 Artur Andrus DSC_1144 DSC_4843 DSC_4863 DSC_1163 Miasto Kobiet DSC_1199 DSC_0900 DSC_5282 DSC_0925 DSC_0937 DSC_1026 DSC_5068 DSC_5057 DSC_5047 DSC_5023 DSC_4921 DSC_4853 DSC_5387 DSC_5241 DSC_5262 DSC_5391 DSC_5482 DSC_5431 DSC_1204 DSC_1229 DSC_5489 DSC_5571 DSC_5529 DSC_5582 DSC_5617 DSC_5240 DSC_5206 Fresque fotografia DSC_5200 DSC_5158 DSC_5134 DSC_5121 DSC_4838 DSC_4839 DSC_1270 DSC_1255DSC_5650 DSC_1280 DSC_1304 DSC_1296 DSC_1306

Zapisz

Zapisz